Rowy to mała, nadmorska miejscowość, która idealnie wpisuje się w potrzeby rodzin z dziećmi – spokojna, zielona, blisko plaży i bezpieczna. A jeśli do tego dorzucimy formułę wakacji all inclusive w ośrodku takim jak Columbus Rowy, mamy przepis na naprawdę bezstresowe wakacje. Co warto tam robić? Oto 10 pomysłów!
Nie ma nic przyjemniejszego niż poranne przejście nad morze bez noszenia ciężkich plecaków i całego ekwipunku. Plaża w Rowach jest naprawdę blisko – więc nawet mały spacer z wiaderkiem i łopatką staje się częścią przyjemnego rytuału.
Z pozoru banalne, ale ile emocji! Rodzinna rywalizacja o najwyższą wieżę albo najgłębszy rów obronny potrafi wciągnąć dużych i małych na dobre dwie godziny. Dobrze zabrać ze sobą zestaw plażowy – dzieci go nie wypuszczą z rąk.
W Columbusie każdego dnia organizowane są animacje, zabawy i zajęcia tematyczne dla najmłodszych. Rodzice w tym czasie mogą odpocząć i zrelaksować się albo po prostu posiedzieć z kawą i nie myśleć o niczym.
Dla dzieci – absolutny hit. Dla rodziców – szansa na to, żeby zobaczyć swoje pociechy tańczące jak szalone do „Baby Shark” i „Jedzie pociąg z daleka”. Atmosfera? Bezcenne.
Rowy to świetna baza wypadowa na krótkie, rodzinne wycieczki rowerowe. Wypożyczalnia rowerów jest na miejscu, a okoliczne trasy są płaskie i bezpieczne. Można np. pojechać do Słowińskiego Parku Narodowego, wokół jeziora Gardno albo wzdłuż wybrzeża.
Wieczorem, po dniu pełnym wrażeń, warto usiąść razem przy planszówce. W Columbusie można wypożyczyć gry i spędzić wieczór offline – to świetny sposób na integrację całej rodziny.
Gdy dzieci śpią albo są na animacjach – chwila tylko dla dorosłych. W strefie wellness można naprawdę się zresetować i poczuć, że to wakacje także dla rodziców, nie tylko dla dzieci.
All inclusive nad morzem Bałtyckim to komfort, o którym wielu rodziców marzy: nie trzeba planować, gotować, zmywać. Wspólne posiłki przy dużym stole, w spokojnym tempie, to mała rzecz, która daje dużo radości. Są przewidziane atrakcje dla dzieci, np. magiczna maszyna do robienia gofrów;-)
W Rowach jest mały port i urocza przystań, idealna na wieczorny spacer. A skoro już się tam wybierzecie, to obowiązkowo lody z lokalnej lodziarni – wybór smaków potrafi zaskoczyć!
Brzmi banalnie, ale to prawdziwa sztuka – usiąść na leżaku, patrzeć na dzieci bawiące się na placu zabaw, słyszeć szum drzew i nie musieć robić nic. Bo właśnie na tym polega dobry urlop.
Rowy i Columbus to świetny duet – natura, wygoda i mnóstwo możliwości na wspólne spędzanie czasu. A jeśli macie własne pomysły, co warto tam robić – podzielcie się w komentarzu!